Aktualności

Wakacyjna wycieczka dzieci z Jankowic Wielkich   

Kłodzkim szlakiem

Pogoda to w ostatnim czasie jeden z najczęściej poruszanych tematów. Wakacje w pełni, ale w tym roku aura nas nie rozpieszcza. Częste ulewy, gwałtowne burze nie sprzyjają wyprawom. Dlatego już od kilku dni mieszkańcy Jankowic Wielkich z zapartym tchem śledzą prognozy pogody. A to wszystko w związku z mającą odbyć się wycieczką do Kudowy.

16 lipca 2009 r., godz. 6 rano, plac przy RSP w Jankowicach. To umówione miejsce zbiórki. Wszyscy już są, z niecierpliwością wypatrują autokaru, który ma ich zawieźć na miejsce. Przybyli rodzice udzielają swoim pociechom ostatnich porad, zaniepokojeni wymieniają się swoimi uwagami. Między wszystkimi krąży pani Teresa Kawecka, organiza-torka wyprawy. Udziela jeszcze ostatnich informacji, czuwa, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, zaklina pogodę.

Kilka minut później oczekiwany autobus pojawia się i szczęśliwi wycieczkowicze zajmują miejsca.
Po ponad 2 godzinach jazdy zatrzymujemy się w Kudowie Zdroju na stacji benzynowej, wówczas opiekę nad naszą grupą przejmuje pan przewodnik. Prowadzi nas do Kaplicy Czaszek w Czermnej.

Memento Mori -
te słowa przyświecały księdzu Wacławowi Tomaszkowi, kiedy w XVIII wieku rozpoczął gromadzenie eksponatów.
Naszym oczom ukazuje się niesamowity widok Znajdujemy się w kaplicy, której ściany i sklepienie wyłożono szczątkami - ludzkimi, prawdziwymi czaszkami i kośćmi. Zgromadzono tutaj 3 tysiące czaszek, a dalsze 21 tysięcy ukrytych jest w krypcie pod kaplicą. Od pana przewodnika dowiadujemy się o motywach powstania tego osobliwego miejsca kultu religijnego, jedynego w naszym kraju.
Kolejnym przystankiem na naszej trasie są Błędne Skały. To malowniczy labirynt, miasto skalne, położone w Górach Stołowych. Przed nami wyzwanie - trzeba wydostać się z labiryntu, a nie jest to łatwe zadanie, bo szczeliny są bardzo wąskie, miejscami wręcz niedostępne dla dorosłej osoby. Dzieci łatwo radzą sobie z przeszkodami, trochę wolniej idzie to opiekunom. Po godzinie wszyscy cali i zdrowi wydostajemy się ze skalnych zaułków. Opuszczamy Park Narodowy Gór Stołowych i zmierzamy z powrotem do Kudowy. Po drodze jeszcze przystajemy przy Ruchomej Szopce. To kolejna perełka, unikat Ziemi Kłodzkiej. Znajduje się w starej, oryginalnej chacie. Budował ją przez około 20 lat Franciszek Stephan, dziadek mieszkającej w tym domu rodziny. Gdy miał 15 lat zaczął wykonywać szopkę z drewna lipowego za pomocą scyzoryka. Pracował dorywczo, a na swoją pasję wykorzystywał każdą wolną chwilę i zimowe wieczory, dopiero po 20 latach żmudnej i precyzyjnej pracy, tj. w 1924 r. osiągnął zamierzony cel, zbudował szopkę. Wykonał 250 figurek, które były poruszane ręcznie. Dopiero w 1927 roku po podłączeniu prądu szopka została uruchomiona elektrycznie. Od tamtego czasu ta niepozorna chata przyciąga swoim bezcennym skarbem tysiące turystów.

„Dorośli to też dzieci, tylko trochę większe” -

Muzeum Zabawek w Kudowie Zdroju - kolejny przystanek na trasie naszej wycieczki. Wspaniałe miejsce, bezcenne dla dorosłych, zadziwiające dla dzieci. Tam poznajemy historię klocków lego, widzimy protoplastów dzisiejszej Kinder- niespodzianki. Tam spotkamy dawnych znajomych - Rumcajsa z rodziną, misia Colargola, lalkę Barbie. Imponujący zbiór lalek, mebelków, żołnierzyków, pistoletów, zabawki z różnych stron świata sprawia, że stoimy z nosami przylepionymi do gablot i chłoniemy opowiadania pani przewodnik.

Ranidae - zwyczajowa nazwa płazów z rodziny żabowatych. Ciało krótkie, spłaszczone, pokryte nagą skórą. Palce tylnych nóg spięte błoną pławną. Język wąski, długi, rozwidlony, wyrzucany, lepki . W Polsce żyje ich kilka gatunków. Chodzi oczywiście o zwykłą, pospolitą żabę. Małe dzieci w każdej z nich widzą zaklętą księżniczkę, starsi na jej widok otrząsają się z niechęcią. Ten mały płaz stał się głównym „bohaterem” muzeum powstałego w Kudowie Zdroju, jedynego w kraju. Od słoja z formaliną po finezyjną broszkę, ekstrawagancką popielnicę - spotykamy tam żaby pod każdą postacią. Bogata kolekcja zaskoczyła niejednego wycieczkowicza.
Zadowoleni ale i trochę zmęczeni udajemy się do miejsca zakwaterowania. O godzinie 18 jemy kolację, a już chwilę później rozgrywamy mecze piłki siatkowej. Trzy godziny później udajemy się na zasłużony wypoczynek.

Jest piątek, 17 lipca, 8 rano. Wszyscy jemy śniadanie, bo zaraz musimy wyruszyć. Pan przewodnik proponuje nam zwiedzenie kolejnej perły Ziemi Kłodzkiej - Dusznik Zdroju. Od razu kierujemy się do Dworku im. Fryderyka Chopina. Na własnej skórze przekonujemy się o dobroczynnym wpływie tutejszego klimatu, który tak bardzo wychwalał przed laty nasz kompozytor i który rokrocznie przyciąga tłumy kuracjuszy. Wracamy do Kudowy, bo tam jesteśmy umówieni na wyprawę Szlakiem Ginących Zawodów.

Ława i koło to cały warsztat pracy jednego z najstarszych rzemieślników na ziemiach polskich - garncarza. Wprawiając nogą koło w ruch, należy delikatnie formować rękami glinę. Niby proste a w gruncie rzeczy to niezwykle precyzyjna praca. Na naszych oczach pani garncarka wyczarowuje piękny wazonik.

Udajemy się do kolejnej chaty. Tam podziwiamy przedmioty codziennego użytku, które służyły naszym babciom. Przeznaczenie niektórych z nich wprawia nas w zaskoczenie. Krosna, maselniczki, prasy, tarki a oprócz tego misterne koronki, hafty, gobeliny wypełniają wnętrze jednego z pomieszczeń.. Wiedzieni niesamowitym zapachem, kierujemy się do miejsca, z którego się wydobywa. To Chata Chleba. Poznajemy tajniki wypieku tradycyjnego pieczywa, bez spulchniaczy i ulepszaczy na tradycyjnym zakwasie. Mini zoo i zabytkowy wiatrak to jeszcze dodatkowe atrakcje tego gospodarstwa. W ogromnym drewnianym szałasie biesiadujemy przy ognisku. Tego dnia pieczona kiełbaska ma wyjątkowy smak.
Po posiłku udajemy się do kuźni. Kiedyś kowal z racji wykonywanej profesji, był szanowanym obywatelem wsi. Dziś raczej trudno byłoby mu utrzymać się z pracy, bowiem mało kto podkuwa konie. Relikt tego zawodu także spotkaliśmy na szlaku.

Nasz pobyt na kłodzkiej ziemi dobiega końca. Jeszcze tylko orzeźwiająca kąpiel w Aquaparku Wodny Świat i wracamy do domu. O godz. 21 odbierają nas rodzice. Tak mijają dwa, pełnie niesamowitych wrażeń, dni.

To, że mogliśmy podziwiać piękno Gór Stołowych zawdzięczamy paniom ze Stowarzyszenia Rozwoju Jankowic Wielkich „Janko” - pani Teresie Kaweckiej wspieranej przez panią Lucynę Grzybowską oraz sponsorom: Urzędowi Gminy w Olszance, PRH-U „Janpol” i Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej z Jankowic Wielkich oraz Bankowi Spół-dzielczemu Grodków-Łosiów. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwały panie: Danuta Przybył, Maria Śpiewla, Adriana Gall, Iwona Badurowicz, Teresa Ptak i Danuta Glanas. Wszystkim serdecznie dziękujemy.


Tekst przygotowały Magdalena Grzybowska i Monika Kawecka pod kierunkiem pani Adriany Gall.








   Inne informacje
   AKTUALNOSCI




       GALERIA ZDJĘĆ












2009-07-21
Wakacyjna wycieczka dzieci z Jankowic Wielkich

Kłodzkim szlakiem

Pogoda to w ostatnim czasie jeden z najczęściej poruszanych tematów. Wakacje w pełni, ale w tym roku aura nas nie rozpieszcza. Częste ulewy, gwałtowne burze nie sprzyjają wyprawom. Dlatego już od kilku dni mieszkańcy Jankowic Wielkich z zapartym tchem śledzą prognozy pogody. A to wszystko w związku z mającą odbyć się wycieczką do Kudowy.

16 lipca 2009 r., godz. 6 rano, plac przy RSP w Jankowicach. To umówione miejsce zbiórki. Wszyscy już są, z niecierpliwością wypatrują autokaru, który ma ich zawieźć na miejsce. Przybyli rodzice udzielają swoim pociechom ostatnich porad, zaniepokojeni wymieniają się swoimi uwagami. Między wszystkimi krąży pani Teresa Kawecka, organiza-torka wyprawy. Udziela jeszcze ostatnich informacji, czuwa, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, zaklina pogodę.

Kilka minut później oczekiwany autobus pojawia się i szczęśliwi wycieczkowicze zajmują miejsca.
Po ponad 2 godzinach jazdy zatrzymujemy się w Kudowie Zd ...
 


Aktualizacja: 06-09-2011
Odwiedzin: 50290, dzisiaj: 432
Twoja wyszukiwarka
Copyright © Jankowice Wielkie - 2008
Stowarzyszenie Rozwoju Jankowic Wielkich "Janko"
Serwis utworzono w ramach realizacji projektu "Międzypokoleniowe Wiejskie Centrum Odnowy Wsi w Jankowicach Wielkich"
współfinansowanego ze środków Samorządu Województwa Opolskiego